Wieki Światła, Ian R. MacLeod

Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 16 czerwca 2006
ISBN: 83-7480-023-2
Oprawa: twarda
Format: Format: 135 x 205 mm
Liczba stron: 399
Cena: 35,00 zł
Tytuł oryginału: The Light Ages
Seria: Uczta Wyobraźni
Tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz


Opis:

W ponurej i brudnej Anglii, w fantastycznym Wieku Przemysłu, bogactwo pochodzące z magii jest zarazem podziwiane i znienawidzone. Pewnego ambitnego młodzieńca prześladuje jego miłość z dzieciństwa - kobieta zdeterminowana, by wtopić się w świat, którym on tak pogardza...

W północnoangielskim miasteczku Bracebridge nieustannie rozbrzmiewa łoskot eterowych kopalni. Robotnicy przekopują ziemię, wydobywając eter - magiczną i niebezpieczną substancję, źródło wszelkiej potęgi. Robert Borrows już w wieku ośmiu lat wie, że z tym będzie się wiązać jego przyszłość...

Tymczasem w zrujnowanej, odludnej posiadłości zwanej Redhouse, pod skrzydłami opiekunki dorasta przedwcześnie dojrzała Annalise. Robert poznaje ją podczas wizyty, którą składa w jej domu razem ze swą obłąkaną matką, i już przez całe życie będzie nią zafascynowany. W odróżnieniu od niego Annalise przepełnia magia, którą starannie ukrywa. Jest nie z tego świata. Kiedy jednak ta sama magia upomni się o jego matkę, Robert ucieknie do Londynu. Tam właśnie dotkliwie odczuje różnicę między ludźmi zatrudnionymi przez cechy do wydobywania eteru, a tymi, którzy bogacą się na ich trudzie. Tam właśnie jeszcze raz wpada na Annalise. Robert, teraz już rewolucjonista, pragnie zniszczyć świat wyższych sfer, który Annalise zaczęła uważać za swój. Wspólnie jednak dowiadują się, że ich losy splotły się na długo przed ich urodzeniem - pamiętnego dnia, kiedy zatrzymały się maszyny eterowe Bracebridge. To, czego się o tym dniu dowiadują, mogłoby raz na zawsze zakończyć ów wiek nędzy...

Wieki światła to najwybitniejsze dzieło nowego nurtu New Weird. Powieść inspirowana m.in. Wielkimi nadziejami Ch. Dickensa rozgrywa się w XIX w. w industrialnej Anglii w środowisku lewicowego proletariatu. Ian MacLeod w Wiekach światła ukazuje wpływ magii na rewolucję industrialną i na proces demokratyzacji systemu władzy. Tylko że MacLeod odrzuca wszystkie ograniczenia konwencji gatunku i sprowadza magię do postaci eteru - kopaliny wydobywanej z ziemi jak kolejny surowiec naturalny. Wszelkie mechanizmy zmian społeczno-ekonomiczno-politycznych poddane są wpływom wynikającym z posiadania, i nieposiadania tego surowca. System załamuje się, gdy złoża się wyczerpują i na moment znowu podlega prawom historii, aż do odkrycia nowych źródeł eteru. Magia powraca i wszystko ponownie zamiera.

Recenzje:

Z książkami jest jak z alkoholami. Bywają byle jakie, konsumowane na szybko, sprawiające nikłą bądź nawet krótkotrwała przyjemność. Są też takie, które smakujemy korzystając z wolnego wieczoru zapadając się głęboko w ulubionym fotelu. Sączymy każdy łyk i zachwycamy się aromatem. Gdyby książkę Iana MacLeoda przyrównywać do alkoholu byłaby to przynajmniej 24 letnia whisky.

Autor: Adam Wieczorek

Nieczęsto zdarza się recenzentowi okazja wypytania autora powieści o te szczegóły jego dzieła, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się niedopracowane. W przypadku powieści Iana R. MacLeoda „Wieki światła” dostałem taką szansę i dzięki niej mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że mamy do czynienia ze znakomitą książką. Gwarantuję, że najlepszą, jaka wyszła w ramach fantastyki w Polsce w pierwszej połowie tego roku.

Autor: Bleys

Bracebridge, miasto, w którym urodził się Robert Borrows, to miejsce jednego triumfującego faktu. Bracebridge, miasto fabryk i wysokich kominów, z których nieskończone węże dymu kłębią się ciągle, nieprzerwanie i nigdy rozplątać się nie mogą. Bracebridge nieustającego dźwięku-niedźwięku, przenikającego całe miasto – jego wszystkich mieszkańców – wyznaczającego bieg życia.

Autor: Mateusz Wodyk